niedziela, 27 listopada 2011

Co łączy baseball i gumę do życia?


Wrigley Field to nie tylko stadion, to monument poświęcony historii baseballu. Został założony na początku XX wieku. W latach 20. kupił go William Wrigley, producent gumy do żucia, który do dziś jest patronem stadionu. Właśnie tu, na Wrigley Field, narodziła się tradycja śpiewania hymnu przed meczem. Tu, po raz pierwszy w historii, zezwolono widzowi na zatrzymanie piłki, którą złapał. Tu do dziś znajduje się tablica wyników obsługiwana manualnie. Podczas meczu pracuje przy niej od trzech do pięciu silnych mężczyzn. 




Drużyna Cubs, grająca na Wrigley, nie lubiła nowinek technicznych. Oświetlenie pojawiło się na stadionie bardzo późno. Zawodnicy nie chcieli grać po zmroku. Dopiero kiedy federacja zarządziła, że mecze barażowe będą rozgrywane wieczorami, Cubsi musieli się ugiąć do nowych zasad i zamontować światła. Ciekawostką są trybuny, które znajdują się także poza stadionem, na dachach okolicznych domów. Bilet na taką trybunę jest droższy, ale w cenie jest drink. A widok na cały Wrigley Field – bezcenny!    



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz